 |
 |
|
 | |  |
 |
|
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
 |
 | |  |
BRIDAsagi
Aktywność na forum

Dołączył: 13 Paź 2008 |
Posty: 159 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Lublin Płeć: Kobieta |
|
 |
Wysłany: Śro 18:55, 19 Sty 2011 |
|
 |
|
 |
 |
Dzisiaj byłyśmy u weterynarza zaszczepić Pannę B. przeciwko wściekliźnie. Przy okazji zobaczyć czy uszka się poprawiły. Gruba waży 29,5 kg! Na szczęście byłam z rodzicami i przysięgli jej już nie dokarmiać Po za tym weterynarz zauważył, że drożdżaki (jakieś bakterie grzyba, czy coś takiego), które Brida ma w uchu, przeniosły jej się także na łapy. Teraz przez 2 tygodnie leczymy uszka, potem idziemy na kontrole i odrobaczanie, a także dowiedzieć się co z tymi łapami. Czy robimy leczenie ogólne, czy dalej leczymy same uszy. Poza tym powiedziałam, ze niepokoi mnie Cielęcej oko. Zajrzał więc i stwierdził, że ma coś z rzęskami i że siatkówkę ma lekko odklejoną (?). Nie wiem, nic nie zrozumiałam z tego co on tam mówił. Na szczęście Brida na to oko normalnie widzi i ew. można by tą siatkówkę "przykleić" operacyjnie... No ale Brida już z nią żyje 2 i pół roku, wiec nie wiem czy jest sens... Ewentualnie jak się zdecydujemy na sterylizację to przy okazji się oko zrobi, ale ta sterylizacja też nie jest do końca pewna, bo tym razem rodzice nie chcą się zgodzić (wcześniej ja nie chciałam ).
No to tyle, jutro dam jakieś zdjęcia, jak zabiorę aparat na spacer 
|
|
 |
 | |  |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 8 z 10
|
|
|
|  |